"WILK" - Józef Domagała

Oddział partyzancki dowodzony przez kpr. pchor. Józefa Domagałę „Wilk” powstał w kwietniu 1943 roku z połączenia żołnierzy podlegających cichociemnemu Jakubowi Szwiecowi "Jakub", "Robot" oraz zdekonspirowanych żołnierzy z Obwodu Końskie.

Aresztowania w Placówce Niekłań

31 marca 1943 roku na skutek donosów miejscowego szpicla Balcerskiego nastąpiły aresztowania na terenie Placówki Niekłań w Obwodzie Końskie.

     Informacja o planowanych zatrzymaniach została co prawda przekazana do placówki przez wywiad Komendy Obwodu, ale ostrzeżenie to zostało zignorowane. Ostatecznie aresztowano: 8 osób z Niekłania, dwie z Wąglowa, jedną z Miłej i dwie ze Stąporkowa.
     Bezpośrednio po aresztowaniach dowodzący placówką ppor. Karol Niedzielski „Dobosz” zarządził mobilizację. W młynie w Koziej Woli stawiło się kilkudziesięciu żołnierzy. Zgodnie z przyjętym planem mieli oni przeprowadzić atak na więzienie w celu uwolnienia kolegów. Komenda Obwodu nie wydała zgody na przeprowadzenie akcji co spowodowało rozejście się żołnierzy. Jeszcze 2 kwietnia, późnym wieczorem, zlikwidowali oni winnego wsypy Balcerskiego oraz jego matkę, która także współpracowała z okupantem.

Pierwsza akcja

Tworzenie oddziału zbiegło sie w czasie z akcją na SS-obersturmfuhrera Petera Schultze, rezydującego w majątku Browary w Końskich. Brał w niej udział m.in. "Robot" i "Wilk".

Domagała Józef "Wilk".

     Feralnego dnia aresztowania uniknęli Komendant Placówki „Dobosz” oraz dowódca jednej z grupy dywersyjnych z terenu placówki: Józef Domagała „Wilk”. Dziś nie sposób już ustalić kolejności zdarzeń: Czy zagrożony aresztowaniem „Wilk” udał się w okolice Michniowa gdzie kwaterował cichociemny Jakub Szwiec „Jakub”, „Robot” (znali się już od grudnia 1942 roku kiedy to Szwiec został inspektorem dywersji na teren Obwodu Końskie)? Czy to „Jakub” pojawił się na terenie placówki przygotowując teren pod działalność oddziału partyzanckiego, który zgodnie z decyzją Komendy Okręgu miał utworzyć? Bardziej prawdopodobna wydaje się ta druga wersja.
     Niewątpliwie jednak w połowie kwietnia 1943 roku pod dowództwem Szwieca zostaje przeprowadzona akcja w której bierze udział „Wilk”. 17 kwietnia (niektóre źródła podają, że było to dzień później) grupa pod dowództwem Waldemara Szwieca w składzie: Józef Domagała „Wilk”, Tomasz Zdzienicki „Tom” obaj z Placówki Niekłań oraz Tadeusz Szpala „Kajtek”, który w koneckie przybył z „Jakubem” miała wymierzyć karę jednemu z niemieckich funkcjonariuszy w Końskich. Zgodnie z pierwotnym planem miał on otrzymać jedynie ostrzeżenie w formie „batów”.
Kreisleiter (partyjny szef powiatu) SS-obersturmfuhrer Peter Schultze, rezydujący w majątku Browary w Końskich, znany był ze swojego okrucieństwa. Otoczony przez żandarmów przeprowadzał rajdy po terenie ściągając kontyngenty oraz nadzorując realizację planów wyjazdów Polaków na przymusowe roboty do Niemiec. Działania te „okraszone” były biciem oraz mordowaniem opornych.
     Rozpoznanie przeprowadził współpracujący z wywiadem AK intendent pałacowy NN „Sobieraj”. Ustalił on, że najbardziej dogodnym czasem na przeprowadzenie akcji jest piątek kiedy do majątku przychodzi wielu interesantów. Schultze oraz towarzyszący mu czterej żandarmi (uzbrojeni w jeden pm i karabiny) w godzinach od 12 do 14 robili sobie przerwę obiadową. Właśnie ten czas został wybrany do przeprowadzenia akcji.
     Poza grupą uderzeniową w akcji wzięła udział grupa koneckiej dywersji, która na cmentarzu wystawiła ubezpieczenie uzbrojone w rkm. Po latach jesteśmy jedynie pewni, że w grupie byli: Zygmunt Wyrwicz „Cumulus”, dowódca Oddziału Dywersji Bojowej Obwodu Końskie i Józef Wilk „Czajka” choć niektóre relacje podają, że liczyła ona pięć osób.
     Punktualnie w południe 17 kwietnia grupa uderzeniowa weszła do budynku. Bez oporu rozbrojono jedzących obiad żandarmów. Ich pilnowaniem zajął się „Kajtek” i „Tom”. Pozostali weszli do pokoju Schultzego. Ten widząc napastników najpierw sięgnął po broń, a gdy „Wilk” przewrócił stół, zaczął uciekać. Kule wystrzelone przez „Robota” były jednak szybsze i tak zamiast „batów” postrach ludności zakończył żywot. Dywersanci zerwali połączenie telefoniczne, a Niemcom kazano czekać z alarmem przez kwadrans. Podczas odwrotu zdobyte karabiny zostały przekazane grupie ubezpieczającej, która oczekiwała w okolicach cmentarza. Grupa uderzeniowa wyruszyła kierunku Niekłania, a „Cumulus” po ukryciu broni wrócił do Końskich.
     „Jakub” przez Małachów, Czarniecką Górę i Stąporków kierował się do Niekłania. Podczas przekraczania drogi Końskie-Stąporków (okolice Wołowa) grupa została jednak ostrzelana z przejeżdżającego samochodu. Szwiec został ranny w lewe udo w okolicach pachwiny. Rana mocno krwawiła. Mimo to wszyscy dotarli na kwaterę do Wielkiej Wsi. Tam na drugi dzień doktor Agnieszka Appelt „Konrad” w domu ppor. „Dobosza” opatrzyła rannego. Niektóre źródła podają, że wyjęła z uda pocisk, ale wydaje się to mało prawdopodobne skoro już następnego dnia Szwiec wyruszył do Michniowa. Razem z nim poszli „Wilk” i Feliks Janas „Sołtyk” z Sołtykowa.

Trzynastu pierwszych

Po akcji  w Końskich pierwsi żołnierze oddziału partyzanckiego ulokowali się na Kamieniu Michniowskim, który miał być od tej pory ich leśnym domem.

Pojawienie się żołnierzy z Placówki Niekłań sprawiło, że tworzenie oddziału partyzanckiego (co było w planach „Jakuba”, nabrało większego tempa. Nominalnym dowódcą oddziału był Szwiec, ale ze względu na szereg innych obowiązków funkcję tą sprawował Domagała „Wilk”. Oddział składał się w pierwszym okresie z osób już związanych z „Jakubem”:
Szpala Tadeusz „Kajtek”,
Świtek Julian „Kolcik”,
Pasek Andrzej „”Jędruś”,
Julian Kowalski „Wąsik”,
Bronisław Spychaj „Marynarz”
dwaj NN pochodzący z Częstochowskiego.
Oraz z żołnierzy przybyłych z terenu Obwodu Końskie:
Marian Pietras „Lis” z Placówki Chlewiska, Obwód Końskie
Romuald Jedynak „Sęp” – Obwód Końskie
Pisarski Władysław „”Teklinowski” z Dyszowa, Placówka Kornica, Obwód Końskie
Wójcik Henryk „Olbracht” Placówka Niekłań, Obwód Końskie
Janas Feliks „Sołtyk” Sołtyków, Placówka Niekłań, Obwód Końskie

Przy oddziale przebywali także dotychczasowy Komendant Placówki Niekłań, ppor. „Dobosz”, który nie stanął na jej czele bowiem zajęty był zapewne przekazywaniem obowiązków swojemu następcy. Do grupy dołączył także ppor. Henryk Dajer „Kowalski” oficer szkoleniowy placówki i dowódca jednego z plutonów w Placówce Niekłań. Aresztowany 31 marca, ale po śledztwie zwolniony – nie było go zresztą na liście osób przeznaczonych do aresztowania, wolał nie ryzykować pozostawania pod okiem Niemców i poszedł do lasu. Obaj zajęli się szkoleniem powstającego oddziału.
Baza dla oddziału została założona około 5 kilometrów na wschód od Michniowa na tzw. Kamieniu Michniowskim. Sam Michniów był zresztą punktem kontaktowym oddziału. W domu Władysława Materka całą dobę pełnili służbę łącznicy.

Na Wykus

Pod koniec kwietnia dowództwo nad oddziałem przejął już całkowicie kpr. „Wilk”. Niedługo pieczę nad nimi objął Jan Piwnik "Ponury".

Pod koniec kwietnia oddział liczył około 25-30 żołnierzy, którzy docierali do niego ze struktur organizacji w Michniowie, Skarżysku, Starachowic czy Wąchocka. Spośród rozpoznanych żołnierzy tego okresu można wymienić:
strz. Eugeniusz Czajkowski „Kurek”,
strz. Henryk Dąbczyński „Kruk”,
strz. Edmund Gnadkowski „Mrówka”,
strz. Zbigniew Jakubowski „Bystry”,
kpr. „Stanisław Kowalski „Kowalski”, „Czarny”,
strz. Edward Jędrzejczyk „Kuba”,
strz. Zbigniew Lange „Bór”,
strz. Alfred Łabuś „Murzyn”,
strz. Zbigniew Mauer-Małyk „Ciapciak”,
kpr. Jan Pisarek „Jabłonka”,
kpr. Kazimierz Skrzynecki „Wąs”
strz. Jerzy Szczerba „Mirt”,
strz. Jakub Szewczyk Olcha”.
Uzbrojenie oddziału stanowiły w tym czasie: 1 ckm, 2 rkm-y, 3 steny oraz karabiny.

W drugiej połowie maja kwaterujący na Kamieniu Michniowskim oddział został odwiedzony przez przyszłego dowódcę por. cichociemnego Jana Piwnika „Donat”, „Ponury”. Oddział „Wilka” był w tym czasie oddziałem ochronnym dla cichociemnego. Pobyt w lesie uświadomił jednak „Ponuremu” jak wielkie potrzeby materialne mają oddziały partyzanckie.
Już w tym czasie źródło wody na Kamieniu Michniowskim nie wystarczało na potrzeby wojska. „Ponury” nakazał więc przeniesienie miejsca postoju na Wzgórze 326 – Wykus w okolicach rzeki Lubianki.
Niedługo później „Ponury” wyjechał do Warszawy, aby ostatecznie powrócić 27 maja. 4 czerwca oficjalnie przejął funkcję szefa Kedywu Okręgu Kielce.
Oddział „Wilka” przeniósł się na nowe miejsce w początkach czerwca 1943 roku i zbudował tam pod szczytem solidne, trwałe szałasy. W tym czasie żołnierze oddziału byli szkoleni przez oficerów.

W Zgrupowaniu "Ponurego"

To właśnie na Wykusie w dniach 12-13 czerwca 1943 roku miała miejsce narada z dowódcami okolicznych oddziałów partyzanckich oraz dowódcami Kedywu w Obwodach. 

To właśnie na Wykusie w dniach 12-13 czerwca miała miejsce narada z dowódcami okolicznych oddziałów partyzanckich oraz dowódcami Kedywu w Obwodach. W naradzie wzięli udział także Komendant Okręgu Kielce Stanisław Dworzak „Daniel” oraz Szef Sztabu Okręgu Jan Stenzel „Rawicz”.
Podczas narady „Ponury” postulował zorganizowanie zgrupowań partyzanckich i podjęcie działań partyzanckich na szerszą skalę. Plan ten nie uzyskał początkowo akceptacji Komendanta Okręgu. Podczas przerwy Komendant „Daniel” przeprowadził inspekcję oddziału „Wilka”, który mimo niedostatków zaprezentował się jak stare wojsko co komendanta wyraźnie wzruszyło. Być może to sprawiło, że ostatecznie zgodził się on na utworzenie zgrupowania liczącego 200 żołnierzy.
Prawdopodobnie już wtedy „Ponury” podjął decyzję o podziale swojego oddziału na trzy zgrupowania, ale z ogłoszeniem decyzji oczekiwał na dotarcie na Wykus wszystkich oddziałów.
W nocy z 2 na 3 lipca oddziały podlegające „Ponuremu” przeprowadziły akcję kolejową na linii Kielce – Warszawa, która jest już opisana w działaniach Zgrupowania „Ponurego”.
10 lipca Piwnik dokonał formalnego podziału podlegających mu oddziałów na trzy zgrupowania. Dowódcą Zgrupowania nr 2 został ppor. Waldemar Szwiec „Robot”, a oddział partyzancki „Wilka” został w nim plutonem II.
Tu kończą się samodzielne dzieje oddziału partyzanckiego „Wilka”. Odtąd jego historia nierozerwalnie łączy się z dziejami Zgrupowania i tam jest przedstawiona.

Źródła

Powyższy tekst powstał na podstawie następujących materiałów:

Borzobochaty W. „Jodła”
Chlebowski C. „Cztery z tysiąca”,
Chlebowski C. „Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie”,
Jedynak M. „Robotowcy 1943”
Kacperski B., Wroniszewski J. „Końskie i powiat konecki 1939-1945”