Wiechuła Bernard

Pseudonim: „Maruda”
Cichociemny.
Stopień wojskowy: ppor.
Oddział partyzancki Obwodu Włoszczowa M. Tarchalskiego „Marcin”.
1 kompania I batalionu 74 pp.
Sztab I batalionu 74 pp.
5 kompania II batalionu 3 pp Leg.

Młodość

Urodził się 30 lipca 1920 r. w Katowicach razem z bratem bliźniakiem Ludwikiem. Ojciec, Franciszek był uczestnikiem 3 powstań śląskich.
Do szkoły podstawowej i gimnazjum uczęszczał w Katowicach.
W czerwcu 1939 r. zdał maturę w elitarnym Liceum im. Górskiego w Warszawie.
Zaangażowany w pracy w ZHP, i w roku 1938 otrzymał stopień podharcmistrza.

II wojna światowa

Początek okupacji niemieckiej był dla rodziny Wiechułów bardzo dramatyczny. Ojciec Franciszek, jako były powstaniec śląski, niemal natychmiast po wkroczeniu Niemców na teren Śląska był poszukiwany przez gestapo. Uciekł więc na teren Generalnej Guberni. Najstarszy syn, Henryk, bardzo aktywny harcerz, również w pierwszych dniach okupacji został aresztowany przez gestapo i zamordowany. Wkrótce także zmarł ojciec na zawał serca po otrzymaniu wiadomości o śmierci syna. Młodsi synowie, bliźniacy, Ludwik i Bernard postanowili czynnie walczyć o Polskę. Jako „kandydaci” na kleryków, zaopatrzeni w fałszywe niemieckie paszporty wyjechali oficjalnie do Włoch na „studia teologiczne”. Pociągiem z Raciborza przez Wiedeń i Villach dotarli do Mediolanu, skąd na podstawie nowo wydanych polskich paszportów 4 lutego 1940 r. przekroczyli granicę włosko-francuską i na terenie Francji zgłosili się do organizującej się Polskiej Armii.

6 lutego, obydwaj zostają wcieleni do 1 kompanii II baonu 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Wkrótce też, w dniu 1 maja 1940 r. obydwu braci odkomenderowano do Szkoły Podchorążych Saperów w St.Gammes. Po kapitulacji Francji obydwaj zostają ewakuowani 22 czerwca w dużej grupie polskich żołnierzy na pokładzie m/s „Batory” z Biaritz do brytyjskiego portu w Plymonth. Na terenie Anglii zostają skierowani do Szkoły Podchorążych Saperów w Dundee, którą obydwaj ukończyli 3 maja 1941 r. Teraz drogi braci rozchodzą się, ale na krótko. Bernard zostaje przydzielony do 1 kompanii saperów w I Brygadzie Strzelców, zaś Ludwik do 1 Samodzielnej Kompanii Saperów, a następnie do 10 Kompanii Saperów, gdzie pełnił funkcję dowódcy rozpoznania. Wkrótce do tej samej kompanii skierowany został Ludwik, tak że bracia pełnili służbę w tej samej jednostce Wojska Polskiego. Obydwaj podejmują decyzję kontynuowania walki z nieprzyjacielem na terenie Polski, zgłaszając się ochotniczo do przerzucenia ich do kraju. Tym samym rozkazem dowódcy 1 Dywizji Pancernej z dnia 7 maja 1943 r. zostają obydwaj skierowani do 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Wydzieleni z grupą podobnych ochotników ukończyli kurs komandosów w Szkocji, kurs walk ulicznych w zbombardowanej dzielnicy Londynu, oraz 2 tygodniowy kurs skoków spadochronowych. Po zakończeniu szkolenia w zakresie dywersji, obydwu braci, już jako kandydatów na cichociemnych, zaprzysiężono w dniu 4 sierpnia 1943 r.
Bernard został wyznaczony do skoku w kraju nocą z 16 na 17 września 1943 r. na placówkę odbiorczą „Obraz” w odległości 12 km na południowy wschód od Tłuszcza. Przyjął konspiracyjny pseudonim „Maruda”. Jednocześnie został awansowany na stopień podporucznika. Po skoku Bernard wylądował na drzewie, ale obcinając linki spadochronu szczęśliwie ześliznął się na ziemię i przyjęty przez odbiór resztę nocy spędził w majątku Wielkie Dęby, a rano pociągiem elektrycznym dojechał do Warszawy na trzytygodniową „aklimatyzację” na Saskiej Kępie u „ciotki” Franki (Zofii Podowskiej).

Decyzją Komendy Głównej AK „Maruda” skierowany został do zgrupowania „Ponurego” w Górach Świętokrzyskich, a pod koniec listopada 1943 r. przydzielono go do bazy kieleckiej „Start IV” jako instruktora Kedywu. Na skutek aresztowania dowódcy „Startu IV”, Jana Rogowskiego „Czarki” 3 stycznia 1944 r. w Białobrzegach (rozstrzelanego 16 lutego 1944 r.), „Maruda”, który był jego zastępcą, ukrył się, przerywając działalność.
W marcu 1944 r. został skierowany na teren Obwodu Włoszczowa.
Od kwietnia w oddziale partyzanckim Mieczysława Tarchalskiego „Marcina”, gdzie był instruktorem minierskim (przeszkolił 17 patroli z placówek) i jednocześnie zastępcą dowódcy II plutonu.
Od 28 lipca 1944r. oddział został przekształcony w 1 kompanię I batalionu 74 pp, a Wiechuła został mianowany zastępcą dowódcy kompanii. Niektóre źródła podają, że równocześnie był dowódcą plutonu saperskiego, ale to mało prawdopodobne bowiem w kompanii takiego plutonu nie było, być może był to partol saperski.
Od 13 sierpień 1944r. przeniesiony do sztabu I batalionu gdzie być może pełni funkcję oficera broni albo dowódca saperów. Bardzo możliwe że także tu podlega mu specjalny patrol saperów.
W początku września, podczas koncentracji Korpusu spotyka brata, także cichociemnego („Jeleń”), i prosi dowództwo o przeniesienie do tej samej jednostki.
Ostatecznie w pierwszej połowie września Bernard „Maruda” został przeniesiony do 5 kompanii II batalionu 3 pp Leg. w składzie 2 Dywizji Piechoty Legionów AK, którą dowodził Ludwik Wiechuła „Jeleń”. Bernard „Maruda”, został dowódcą III plutonu w kompanii.
W listopadzie 1944r. zdemobilizowany.
Obydwaj bracia z początkiem grudnia 1944 r. skierowani zostali na melinę w okolicy Chlewisk z zadaniem ochrony radiostacji 3 pp znajdującej się w pomieszczeniach fabrycznych w Chlewiskach, utrzymującej łączność z Brindisi i Londynie. Kilkakrotnie korzystali z meliny u pp. Kocimowskich, których córka Aleksandra była łączniczką i kurierką zgrupowania „Szarego”. Aresztowana przez gestapo w końcu października 1944 r. w przypadkowej wpadce, wywieziona została do obozu w Bergen-Belsen, z którego powróciła po zakończeniu wojny.
Na przełomie 1944/45r. Bernard przeniósł się do Częstochowy gdzie znalazł schronienie w klasztorze sióstr Norbertanek. Utrzymywał kontakt z Komendą Okręgu. W samych Kielcach był jeszcze 9 stycznia 1945r. Widział się z bratem i dowiedział się o planowanym przydziale organizacyjnym.

Za Sowieta

Rozwiązanie AK, 19 stycznia 1945r., zastało go w Częstochowie, ale nadal utrzymuje kontakty z Komendą Okręgu Kielce AK. Między innymi konwojował ppłk. Borzobohatego „Wojan” (Szef Sztabu Okręgu Kielce) z żoną i dzieckiem oraz mjr. Jackowskiego (Szef Oddziału III Komendy Okręgu Kielce) do domu swojej matki w Katowicach.
10 maja 1945 r. otrzymuje od ppłk. „Wojana” polecenie udania się na zachód w celu nawiązania kontaktów ze Sztabem Naczelnego Wodza. Wyruszył 19 maja przez Czechosłowację i Francję docierając 23 maja do Londynu, gdzie zameldował się w VI Oddziale Sztabu Naczelnego Wodza.
25 maja 1945 r. został wcielony do PSZ, a ponieważ wyraził chęć studiowania, przydzielono go do rezerwowej kadry oficerskiej i skierowano jako stypendystę do angielskiego uniwersytetu w Leeds na Wydział Chemiczny. Początkowy okres studiów był dla Bernarda niezbyt łatwy, gdyż rozpoczynając je nie znał prawie języka angielskiego i przyswajanie wiedzy chemicznej zmuszało go do nie rozstawania się ze słownikiem języka angielskiego. Jednak upór i zdolności sprawiły, że według oceny profesorów swoją dyplomową pracę magisterską mógł przedstawić jako doktorancką. Tak więc Bernard w roku 1950 ukończył uniwersytet z tytułem doktora nauk chemicznych.
W roku 1949 ożenił się z Brytyjką, Margaret Byron, z którą przeniósł się wraz z małym synkiem 15 maja 1954r., do Montrealu w Kanadzie, gdzie pracował do 1985r. w przemyśle naftowym „Esso” i w ramach którego znalazł się w zagłębiu naftowym Kanady w Sarni.
Żona Bernarda, Margaret, z którą miał trójkę dzieci, przez wiele lat chorowała na stwardnienie rozsiane. Opieka nad żoną wymagała wiele poświęcenia ze strony Bernarda. Po jej śmierci ożenił się powtórnie z Maureen Rogers.
Zmarł 7 czerwca 2000 r. na skutek rozległego wylewu.