Szczepaniak Wojciech
Pseudonim „Lwowiak”
Harcerz kieleckiej chorągwi Szarych Szeregów
Żołnierz harcerskiej drużyny ze składu plutonu łączności dowódcy 4 ppLeg. AK
Urodził się 30 czerwca 1927 w Skołoszowie koło Radymna. Ojcem był Antoni Szczepaniak, chorąży 2 Pułku Łączności w Radymnie, a matką Maria z Wróblewskich.
Ojciec służył w Koszarach Dolnych przy ul. Lwowskiej 20-22. W późniejszym czasie został przeniesiony do służby w tym samym pułku ale w Jarosławiu, gdzie przeprowadził się z rodziną.
-uczęszczał do Szkoły Powszechnej im. Stanisława Konarskiego w Jarosławiu,
-w maju 1939 roku został dopuszczony do Przyrzeczenia Harcerskiego. Złożył je podczas wieczornicy w parku miejskim, przy ognisku. Otrzymując krzyż harcerski został członkiem Lwowskiej Chorągwi Harcerzy (Jarosław znajdował się w województwie lwowskim).
-we wrześniu 1939 roku ojciec brał udział w walkach (brak dokładnych danych) podczas których dostał się do Sowieckiej niewoli. Uciekł z kolejowego transportu i powrócił do Jarosławia. Rzekę San pokonał wpław i tak dotarł do rodziny. Prawdopodobnie jednak „kąpiel” w zimnej wodzie był powodem choroby.
-Niemcy wprowadzili nakaz rejestracji zawodowych żołnierzy i z tego powodu Antoni Szczepaniak postanowił wynieść się z Jarosławia, gdzie był znany.
-15 maja 1940 roku cała rodzina uciekła do Kielc – miasta rodzinnego tak pisze Zygmunt Szczepanik (brat Wojciecha), ale nie wiemy co łączyło wcześniej rodzinę z Kielcami.
-zamieszkali w dzielnicy Baranówek przy ulicy Mahometańskiej w domu nr 13 – potem 29. Ich sąsiadem z ulicy był między innymi Wiesław Gołas. Tam Był również harcerzem w 12 Kieleckiej Drużynie Harcerskiej.
-w roku szkolnym 1940/41 Wojtek zaczął uczęszczać do Szkoły Podstawowej nr 9 (w niemieckim nazewnictwie szkoła elementarna). W czerwcu 1941 roku ukończył szóstą klasę.
-jest też ministrantem w kościele parafialnym pod wezwaniem Chrystusa Króla na Baranówku.
-w czerwcu 1942 roku ukończył klasę siódmą co stanowi jednocześnie koniec nauki w szkołach elementarnych.
-15.06.1942 – umiera ojciec.
-sierpień-wrzesień 1942 – zostaje przyjęty do konspiracyjnego harcerstwa występującego pod nazwą Szare Szeregi. Drużynowym połączonych „Zawiszaków” i Bojowych Szkół zostaje Zygmunt Kwas „Kościelny”
-9.09.1942 r. składa przyrzeczenie harcerskie. – początkowo w jest w „Zawiszakach’ – najmłodsza grupa wiekowa (12-15 lat). Być może kontynuuje w tym czasie naukę na tajnych kompletach, co jest wymogiem Szarych Szeregów, ale nie mammy na ten temat informacji.
-jesienią 1942 zostaje skierowany przez niemiecki Urząd Pracy (Arbeitsmat) do pracy w Hassagu, w przedwojennej fabryce amunicji „Granat”. Skierowanie otrzymał na prawach dorosłego mężczyzny. Wkrótce bardzo był osłabiony ciężką pracą.
-na początku 1943 udaje mu się przenieść do Huty Ludwików. Pracował w biurze fabryki jako goniec działu buchalterii.
-w 1943 roku został zatrudniony w sklepie z dewocjonaliami Edwarda Szydłowskiego przy ul. Czerwonego Krzyża 11. Niestety zarobek, jaki otrzymywał był znikomy. Musiał, więc szukać innego miejsca pracy.
-od maja 1943 został zatrudniony w Zakładach Wytwórczych „Społem”. Początkowo pracował przy produkcji proszku do prania w tzw. Proszkowni, dziale, w którym warunki pracy były bardzo ciężkie. Po pewnym czasie zaczął mieć problemy z gardłem i został przeniesiony do „paściarni”, w której wrabiano pastę do butów i podłóg, a następnie do „gilzowni”.
-w 1944 roku (nie wiemy dokładnie kiedy, ale zapewne w pierwszej połowie) dochodzi do reorganizacji struktur drużyny do której należy Szczepaniak. „Lwowiak” i kulka innych osób zostaje przeniesiony do starszej grupy wiekowej czyli do Bojowych Szkół. Patrolem do którego należy dowodził dh Józef Chmiel „Kielczanin”. Poza działaniem szkoleniowym harcerze zajmowali się także zdobywaniem broni (zapewne bez zgody przełożonych). Najczęściej zabierali oni broń i inny sprzęt z samochodów z samochodów stacjonujących w dzielnicy niemieckich oddziałach. Z relacji uczestników wynika, że w akcjach takich brał także udział „Lwowiak”.
-kieleckie Grupy Szturmowe od II połowy 1943 roku wydawały konspiracyjne pismo pod nazwą „Powstaniec”. Jego redaktorem naczelnym był phm. Stanisław Wdowicz ps. Borzęcki”, który wchodzi w skład komendy chorągwi kieleckiej i jest jednocześnie Komendantem Grup Szturmowych. Wiemy z całą pewnością, że wielokrotnie odwiedza go w domu „Lwowiak”. Prawdopodobnie otrzymuje rozkazy oraz pismo przeznaczone do kolportażu – z całą pewnością jedną z osób odpowiedzialnych za kolportaż był Józef Chmiel „Kielczanin” (konspiracyjny przełożony Szczepaniaka).
-pierwsza połowa 1944 roku - Szczepaniak wielokrotnie przewozi meldunki i rozkazy do różnych miejsc, a swoją sumiennością zdobywa zaufanie przełożonych.
-wiosną 1944 roku w obliczu nadciągającego frontu kierownictwo Szarych Szeregów na rozkaz dowództwa Armii Krajowej przystąpiło do organizacji specjalnej drużyny łączników jeżdżących na rowerach. Drużyna miała wchodzić w skład plutonu łączności dowódcy 4 ppLeg. odtwarzanego przez Obwód Kielce podczas akcji Burza. Dowódcą drużyny został Jan Suliga „Ziemomysław” dowodzący w konspiracji patrolami „Zawiszaków” i Bojowych Szkół. Wszystko wskazuje, że do drużyny tej planowano przydzielić także „Kielczanina” i „Lwowiaka” – potwierdzają to kolejne wydarzenia.
-6 sierpnia 1944 - około godz. 10 w domu Szczepaniaków przy ulicy Mahometańskiej 13 zjawiło się dwóch ludzi skierowanych przez Jana Suligę „Ziemomysła” - komendanta hufca kieleckich harcerzy z „Zawiszy” i Bojowych Szkół. Nie wiemy, kim byli odwiedzający, ale przynieśli oni zaszyfrowany meldunek i rozkaz, że Wojtek Szczepanik „Lwowiak” lub Józek Chmiel „Kielczanin” (mieszkający przy ul. Husarskiej, wówczas Pokojowej) mają go dostarczyć do Daleszyc. Fakt wyznaczenia przez przełożonego tych właśnie harcerzy świadczy pośrednio, że byli oni wytypowani do działań we wspomnianej drużynie. Co więcej we wspomnieniach innych harcerzy znajdujemy informacje, że podobne zadania wielokrotnie wykonywał już „Lwowiak”, który znał przez to wiele punktów kontaktowych.
Ostatecznie wykonania zadania podjął się „Lwowiak”, który tym razem zaszył rozkaz w kołnierzu koszuli i pojechał rowerem w kierunku Daleszyc. Dla „legendy” wyprawy zabrał ze sobą jakiś worek i miał opowiadać, że jedzie w poszukiwaniu żywności na polach.
Zapewne w okolicy Sukowa został zatrzymany przez posterunek niemieckiej policji i żandarmerii polowej. Podczas rewizji zapewne przypadkowo odkryto zaszyty w kołnierzu rozkaz.
„Lwowiak” został przekazany Gestapo i osadzono go w siedzibie tej formacji przy ul. Focha (Paderewskiego). Niemcy próbowali biciem i obietnicami wymusić wskazanie punktów kontaktowych. Aresztowali także matkę i jej siostrę, Janinę Tomaszewską.
-w ciągu półtora miesiąca przetrzymywania poddawany był torturom. Co jakiś czas jego matka zmuszana była do mycia celi z krwi syna. Mimo cierpień, jakim został poddany, nie ujawnił żadnych nazwisk. W swoich ostatnich słowach skierowanych do matki powiedział „Mamusiu, powiedzieli mi, że jeśli wydam swoich albo będę konfidentem, to zaraz mnie wypuszczą, ale ja odmówiłem i oświadczyłem, że nigdy tego nie zrobię. Wtedy grozili rozstrzelaniem”.
-21 września 1944 o godzinie 4.30 Niemcy zamordowali na Stadionie Leśnym (kompleks leśny na terenie Pakosza)
Po zakończeniu wojny ekshumowany, jego grób znajduje się na Cmentarzu Partyzanckim w Kielcach.







